
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoEmeryturę dopiero co przyniósł listonosz.
Zarzutami kradzieży zakończyło się spotkanie towarzyskie trzech mężczyzn w Bytowie. 72-latek gościł u siebie znajomych w wieku 40 i 35 lat. W pewnym momencie do drzwi zapukał listonosz. Najstarszy z mężczyzn odebrał emeryturę żony i schował w szafce. Znajomi postanowili wtedy zdobyć pieniądze. Odwrócili uwagę mężczyzny, zabrali 2300 zł i zniknęli z mieszkania. 72-latek zgłosił kradzież na policję.
Policjanci szybko ustalili lokalizację "kolegów" pokrzywdzonego mężczyzny. W domu jednego z nich w plecaku odnaleźli gotówkę, a w śmietniku podarte poświadczenie przekazania emerytury na dane żony 72-latka. Podejrzani byli nietrzeźwi i nie potrafili logicznie wytłumaczyć skąd u nich wziął się dokument oraz pieniądze.
Dawid Łaszcz
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Bytowie Dawid Łaszcz.
Mieszkańcy Bytowa noc spędzili w policyjnym areszcie. Już usłyszeli zarzuty kradzieży, za którą grozi kara do 5 lat więzienia.
Słuchaj w: