
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoStara pralka zaczyna hałasować głośniej niż startujący odrzutowiec? A może nowa kuchnia czeka już tylko na wymarzoną lodówkę? Listopadowe wyprzedaże kuszą obniżkami na sprzęt AGD, ale czy to faktycznie najlepszy moment na tak poważny zakup? To decyzja na lata, która wpływa na codzienne funkcjonowanie domu, więc presja czasu nie jest tu dobrym doradcą. W przeciwieństwie do polowania na drobne gadżety, zakup dużych sprzętów wymaga chłodnej głowy i odrobiny strategii.
Wiele osób podchodzi sceptycznie do promocji na drogie urządzenia. Pojawia się obawa, czy ceny nie zostały sztucznie zawyżone tuż przed obniżką. Warto jednak pamiętać, że przy sprzętach AGD mówimy o zupełnie innych kwotach bazowych. Obniżka rzędu dwudziestu procent na smartfon to co innego niż taki sam rabat na lodówkę za cztery tysiące złotych. W przypadku dużego AGD realna oszczędność może wynosić setki, a nawet tysiące złotych. Sklepy często wykorzystują popularne modele pralek czy zmywarek jako magnesy przyciągające klientów. Okres, jakim jest Black Friday, to także świetna okazja do zakupu urządzeń z poprzedniego sezonu, które są w pełni wartościowe, a ich cena spada, bo na horyzoncie pojawiają się już nowe linie produktowe. Trzeba jednak uważać na modele, które są produkowane specjalnie na wyprzedaż – mogą mieć gorsze parametry niż ich regularne odpowiedniki.
Zakup sprzętu AGD pod wpływem impulsu to najgorszy możliwy scenariusz. Może się okazać, że upolowana w pośpiechu pralka ma otwierane drzwiczki nie w tę stronę, co trzeba, lub jest za głośna do otwartej kuchni. Lodówka musi zmieścić się we wnęce, a pralka mieć odpowiednią głębokość. Dlatego planowanie to podstawa sukcesu. Na kilka tygodni przed wielką wyprzedażą zrób dokładny rekonesans. Spisz dokładne wymiary miejsca, w którym ma stanąć urządzenie. Wybierz dwa lub trzy konkretne modele, które Cię interesują i sprawdź ich parametry. Warto też poczytać opinie użytkowników na temat ich awaryjności. Z taką listą w ręku nie dasz się zwieść pozornym okazjom na sprzęt, który ostatecznie nie spełni Twoich oczekiwań.
Nawet najlepsza cena na zmywarkę może stracić na atrakcyjności, gdy doliczymy do niej wysoki koszt transportu i wniesienia. Podczas listopadowego szaleństwa zakupowego zwróć szczególną uwagę na warunki dostawy. Wiele dużych sieci handlowych oferuje wtedy darmowy transport lub promocyjne pakiety z wniesieniem i montażem. To właśnie tutaj kryje się dodatkowa, realna oszczędność. Czasem sklep oferuje niższą cenę produktu, ale odbija to sobie w wysokich kosztach usług dodatkowych, na co łatwo się złapać w pośpiechu. Pamiętaj jednak o jednym – logistyka. Ze względu na ogromną liczbę zamówień, czas oczekiwania na dostawę dużego sprzętu może się wydłużyć. Jeśli robisz remont i zależy Ci na konkretnym terminie, upewnij się, jakie są deklarowane czasy realizacji zamówienia.
Polowanie na nową zmywarkę w gąszczu listopadowych promocji może być męczące, ale finansowo bardzo opłacalne. To nie jest sprint po tanie gadżety, lecz zaplanowany maraton. Z dobrą listą, sprawdzonymi wymiarami i chłodną głową można wyposażyć całą kuchnię, oszczędzając przy tym pokaźną sumę. A nic tak nie cieszy, jak cicha praca nowej pralki, kupionej ze świadomością świetnego interesu.
Słuchaj w: