
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZobacz zdjęcia i wideo z przechadzki łosia.
Najpierw we mgle przechadzał się majestatycznie na polu, a potem przeszedł przez jezdnię przy tuż przejściu dla pieszych. Łoś, który w poniedziałkowy poranek pojawił się w Chojniczkach wzbudził niemałe zainteresowanie.
O spacerującym łosiu informowali Weekend FM od rana słuchacze, którzy zatrzymywali się, by sfotografować zwierzę. Łosia udało się również uchwycić na zdjęciach i filmie naszemu dziennikarzowi, a gospodarz porannej audycji Darek Żuchowicz zapytał o to zjawisko zastępcę dyrektora Parku Narodowego "Bory Tucholskie" Agnieszkę Turowską.
Łoś widziany jesienią to zrozumiałe
– W ten okres, właśnie teraz jesienny, spotykanie na drogach takich zwierząt, nawet jak łosie jest zrozumiałe, bo one rzeczywiście w tym okresie, teraz może jesiennym już po bukowisku albo też część już migruje, ale właśnie większość z nich wychodzi po prostu w poszukiwaniu żerowisk - mówi Weekend FM zastępca dyrektora Parku Narodowego "Bory Tucholskie" Agnieszka Turowska.
Agnieszka Turowska przyznaje, że łosie w naszej okolicy rzeczywiście nie są spotykane często.
– Z naszym obserwacji wynika, że to jest mniej więcej co dwa, co trzy lata pojawiają się w naszej okolicy, więc rzeczywiście zdarzenie mogło dzisiaj wywołać zaciekawienie mieszkańców, natomiast nie jest to nic bardzo szczególnego, żeby co jakiś czas w okresie jesiennym spotkać w naszej okolicy łosia na drodze - mówi Agnieszka Turowska.
Korytarze ekologiczne
Jak zapewnia Agnieszka Turowska łoś na pewno nie zabłądził i dokładnie wiedział, gdzie miał iść, bo okolice Chojniczek to obszar korytarza ekologicznego i otuliny Parku Narodowego "Bory Tucholskie".
– To jest dla nas wszystkich potwierdzenie, że te wyznaczone korytarze powinny zostać w takiej formie, w jakiej funkcjonują teraz, czyli żeby były chronione przed zabudową, przed grodzeniami, które też są równie, albo czasem nawet bardziej szkodliwe niż sama zabudowa, także to z naszego punktu widzenia, przyrodników, jest to informacja bardzo cenna, bo dowodzi, że rzeczywiście te przestrzenie określone jako korytarze ekologiczne są drożne i cały czas są wykorzystywane przez zwierzęta i dlatego powinny nadal być chronione przed właśnie naszym ludzkim wpływem - mówi Agnieszka Turowska.
Posłuchaj rozmowy z zastępcą dyrektora Parku Narodowego "Bory Tucholskie" Agnieszką Turowską:
Rozmowa z Agnieszką Turowską
DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ, CZYM SĄ KORYTARZE EKOLOGICZNE:
Słuchaj w: