Śledczy badali i nadal będą wyjaśniać incydent, do które doszło we wrześniu w Chojnicach. Wtedy to nieznany mężczyzna miał zaczepić dwie dziewczynki na jednym z osiedli w mieście. W trakcie rozmowy nieznajomy obcokrajowiec miał złapać jedną z nich za rękę i pocałować w policzek. Zdarzenie było wyjaśniane przez policję pod kątem dokonania tzw. innej czynności seksualnej wobec osoby poniżej 15 roku życia. Początkowo śledztwo zostało umorzone ze względu na brak znamion czynu zabronionego, który zawierałby się w art 200 Kodeksu karnego. Po tej decyzji w mediach społecznościowych pojawiły się materiały krytykujące decyzję prokuratury. Zażalenie złożyła też matka dziewczynki.
Wczoraj do Prokuratury Rejonowej w Chojnicach wpłynęło zażalenie matki pokrzywdzonej dziewczynki. W treści zażalenia pojawiły się nowe okoliczności, nieznane wcześniej, które będą wymagały szczegółowego dalszego wyjaśnienia. W tej sytuacji prokurator przychylił się do tego zażalenia i je uwzględnił. Nakazał policji dalsze prowadzenie postępowania w tej sprawie.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski.
Śledczy ponownie przyjrzą się sprawie i przesłuchają dodatkowych świadków.














