Doszczętnie spalony barak mieszkalny w Człuchowie zostanie rozebrany. Taką decyzję podjęto na dzisiejszym (29.04.) posiedzeniu Miejskiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
W spalonym budynku znajdowało się 13 mieszkań socjalnych, z czego 11 było zasiedlonych. Mieszkało tu 21 osób. Siedem rodzin znalazło tymczasowe schronienie u bliskich, a cztery samotnie mieszkające osoby spędziły noc w miejskiej noclegowni. Dwie z nich trafiły już do schronisk dla osób bezdomnych z usługami opiekuńczymi w Bydgoszczy i Grudziądzu. Władze Człuchowa zapewniają, że znajdą lokale zastępcze dla lokatorów pozostałych dziewięciu mieszkań. Niektórzy będą musieli jednak poczekać.
- Udało się wygospodarować trzy lokale, które zostaną zaproponowane tym mieszkańcom, którzy nie mają dachu nad głową. Natomiast pozostali lokatorzy będą musieli uzbroić się w cierpliwość, ponieważ są lokale, które wymagają większych lub mniejszych robót budowlanych.
Mówi Weekend FM burmistrz Człuchowa Ryszard Szybajło.
Pomoc socjalna i finansowa będzie udzielana pogorzelcom indywidualnie przez MOPS. Organizowana jest również pomoc psychologiczna. Pogorzelcy otrzymują też odzież i żywność. Uruchomiona została również internetowa zbiórka pieniędzy na rzecz pogorzelców.
Miasto rozpoczęło procedurę szacowania szkód. Zdaniem wiceburmistrza, straty mogą sięgnąć nawet 1 mln zł. I to bez dobytku lokatorów.
Link do wpłat: https://zrzutka.pl/d7wx5e
Więcej na ten temat:

















