56-letni mężczyzna trafił z oparzeniami do szpitala. Są też straty materialne - to konsekwencje niebezpiecznego zdarzenia, do którego w środę (9.04) przed godz. 17.00 doszło na ulicy Przytorowej w Chojnicach. Jak ustaliło Weekend FM, poszkodowany usiłował zgasić pożar, który wcześniej sam spowodował. Mężczyzna podpalił gałęzie, ale ogień przeniósł się na trawę, płot i skrzynkę gazową na sąsiedniej posesji. Na miejscu interweniowały służby - strażacy przy użyciu urządzeń pomiarowych wykluczyli wyciek gazu, a potem potwierdziła to ekipa Pogotowia Gazowego.
- Apelujemy o rozwagę - mówi Weekend FM oficer prasowy KP PSP w Chojnicach Łukasz Kiedrowicz.
Działania zastępów straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszeniu pożaru trawy i obudowy przyłącza gazowego oraz udzieleniu kwalifikowanej pierwszej pomocy poszkodowanemu. Po przybyciu na miejsce ZRM, mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Przypominamy, że wypalanie traw i pozostałości roślinnych jest nie tylko zabronione, ale przede wszystkim niebezpieczne. Ogień w takich warunkach bardzo łatwo się rozprzestrzenia, stanowiąc zagrożenie dla życia, zdrowia ludzi, zwierząt oraz mienia.
Okoliczności zdarzenia bada chojnicka policja.














