
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoGrozi mu do 10 lat więzienia.
29 zarzutów znalazło się w akcie oskarżenia, jaki Prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała do sądu przeciwko byłemu już funkcjonariuszowi bytowskiej policji. Chodzi o przekroczenie przez niego uprawnień w czasie, kiedy był częścią tutejszego Wydziału Ruchu Drogowego. Jak ustalili śledczy, Grzegorz P., pod pozorem kontroli drogowych, pozyskiwał z policyjnego systemu dane osobowe kierowców. Podrabiał potem pisma Głównego Inspektoratu Ruchu Drogowego, który to rzekomo miał nałożyć na kierowców mandaty karne. Ci z kolei mieli je płacić na wskazany przez Grzegorza P. rachunek bankowy. Zarzuty są zróżnicowane:
- Pięć z nich dotyczy wyłudzenia płatności mandatów karnych na łączną kwotę 1200 zł, osiemnaście zarzutów dotyczy usiłowania wyłudzenia płatności mandatów karnych na łączną kwotę 4700 zł, cztery zarzuty dotyczą przekroczenia uprawnień w związku z pozyskiwaniem danych osobowych z policyjnego systemu informatycznego, jeden zarzut dotyczy posiadania amunicji bez wymaganego zezwolenia oraz jeden zarzut dotyczy ukrywania dowodu osobistego legitymowanej przez siebie osoby.
Paweł Wnuk
Mówi Weekend FM rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
Jak ustaliliśmy, Grzegorz P. przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia zgodne z wynikami śledztwa.
W sprawie był też drugi podejrzany - Krystian T. Ciążył na nim zarzut pomocnictwa. Miał udostępniać Grzegorzowi P. swój rachunek bankowy, na który wpływały wpłaty od pokrzywdzonych kierowców. Z uwagi jednak na niepoczytalność Krystiana T., postępowanie wobec niego zostało umorzone.
Przestępczy proceder byłego policjanta trwał od marca do połowy kwietnia ubiegłego roku. Grozi mu do 10 lat więzienia.
Słuchaj w: