
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTak uważa jeden z radnych powiatu.
Lokalizacja przystanku MZK przy chojnickim szpitalu stała się przedmiotem krótkiej wymiany zdań podczas sesji Rady Powiatu Chojnickiego. Zdaniem radnego Marka Szmaglinskiego, stoi on w miejscu, które nie jest bezpieczne dla pieszych. A dowodem na to jest śmiertelny wypadek z udziałem autobusu miejskiego, do którego doszło tu 3 lutego.
Nasuwa się takie pytanie, prośba, czy umiejscowiony przystanek jest na właściwym miejscu? Bo często słyszy się właśnie, że ci mieszkańcy, którzy tam przyjeżdżają mówią wprost, że jest to niebezpieczne, jest to zagrożenie, że tam jest parking wyjeżdżają samochody. Czy nie powinniśmy się nad tym zastanowić i pochylić nad zmianą lokalizacji tegoż przystanku. A to, że tam stało się takie tragiczne wydarzenie, jest tylko potwierdzeniem, że należałoby w tym kierunku pójść.
Marek Szmaglinski
Mówił na sesji radny Marek Szmaglinski.
Starosta Marek Szczepański odpowiedział, że właściwym organem w sprawie zmiany lokalizacji przystanków jest Rada Miejska Chojnic, a nie rada powiatu. Zaznaczył też, że właśnie taka lokalizacja przystanku nie jest przypadkowa.
- To było takie nieszczęśliwe wydarzenie i myślę, że no tak daleko idące wnioski, że to się wydarzyło dlatego, że ten przystanek jest w takim nieszczęśliwym położeniu, chodzi generalnie o to, żeby ci pacjenci nie mieli jakichś odległości do tego, żeby się przemieszczać ulicą Leśną w celu dotarcia do szpitala, dlatego usytuowany jest jakby na potrzeby pacjentów, żeby to było jak najbliżej szpitala.
Marek Szczepański
Odpowiedział starosta Marek Szczepański.
Słuchaj w: