Miasto Chojnice ubiega się o środki z Funduszu Szwajcarskiego. Ten kraj przekazuje wsparcie dla miast, które tracą swoje społeczno-gospodarcze funkcje. Informacja o tym, że Chojnice znalazły się w takiej grupie wywołała burzę na sesji Rady Miejskiej. Dlaczego miastu Chojnice grozi stagnacja?
Są cztery powody tracenia funkcji społeczno-gospodarczej. Po pierwsze jest wyludnianie, demografia, położenie peryferyjne i zrównoważony rozwój. My spełniamy wszystkie cztery kryteria. Jesteśmy w strefie peryferyjnej. Zrównoważony rozwój jest dopiero realizowany od czasu, kiedy są województwa samorządowe. Dalej demografia. Głównym powodem jest nasza piękna, silna gmina Chojnice, która kusi mieszkańców do tego, żeby na jej terenie zamieszkać, czy też gmina Człuchów.
Wyjaśnia burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Włodarz zaznacza, że do grona miast tracących swoje funkcje zaliczono dużo silniejsze od Chojnic gminy miejskie w Polsce.
Ocena wniosków do Funduszu Szwajcarskiego trwa. Chojnice walczą o 51 mln zł. Pieniądze mają być wykorzystane między innymi na budowę wodociągu i kanalizacji na osiedlu "Metalowiec".














