
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW piątek biegacz będzie gościem Weekend FM.
Dopiero wrócił z Indii z Mistrzostw Świata w biegu na 100 kilometrów, a już myśli o kolejnych, ekstremalnych wyzwaniach. Lekkoatleta Chojniczanki Mateusz Dajnowski chce w przyszłym roku wystartować w Mistrzostwach Świata w biegu 24-godzinnym.
Impreza, w której trzeba pokonać jak najdłuższy dystans w czasie jednej doby, to główny cel Mateusza Dajnowskiego na przyszły sezon. Doświadczenie zebrane w Indiach przekonuje biegacza z Angowic koło Chojnic, że jest gotowy na debiut w biegu 24-godzinnym.
Ja się za bardzo nie szczypię. Chcę ambitnie podejść do tego, więc na pewno w tym biegu będą duże emocje, dużo kryzysów, a że jestem wojownikiem to myślę, że te emocje ludziom dostarczę. Bieganie z orzełkiem na piersi myślę, że wymaga charakteru, wymaga serca, wymaga walki. Myślę, że potrafię to dać, potrafię to robić.
Mówi Weekend FM Mateusz Dajnowski.
Czempionat globu w biegu 24-godzinnym odbędzie się pod koniec przyszłego roku we Francji. O minimum na tę imprezę Mateusz Dajnowski powalczy w Polsce. Opcje są dwie: mistrzostwa kraju lub Mistrzostwa Świata w biegu 48-godzinnym, które w maju odbędą się w Pabianicach.
A więcej o starcie Mateusza Dajnowskiego w Indiach i jego planach na przyszły rok powiemy w piątek (13.12.) o 16:30 w "Sportowym Weekendzie" w Weekend FM.
Słuchaj w: