Przewodnicząca komisji oświaty w tucholskiej Radzie Miejskiej zabiera głos w sprawie uchwał o zamiarze likwidacji szkół w Stobnie i Kiełpinie. Barbara Śledź nie uczestniczyła w sesji w listopadzie, kiedy obie uchwały zostały przyjęte, co nie umknęło uwadze obecnych wtedy na sali obrońców placówek.
Teraz radna postanowiła zająć stanowisko i przyznała, że jest ono zbieżne z tym, jak zagłosowała większość.
Choć rozumiem argumenty przedstawiane przez rodziców i mieszkańców w obydwu miejscowościach to długofalowe analizy danych niestety nie są optymistyczne. Osobiście uważam, że szkoła powinna znaleźć się w każdej wsi, tak jak sklep czy ośrodek zdrowia. Ale na ten moment po prostu nie stać gminy, na tak rozszerzoną sieć edukacyjną.
Mówiła na dzisiejszej (10.12), dodatkowej sesji Rady Miejskiej w Tucholi, Barbara Śledź.
Jej głos jako spóźniony oceniła Barbara Drewczyńska. Jej zdaniem w sprawie trzeba się było wypowiadać m.in. na połączonym posiedzeniu komisji.
Tłumaczyła radna.
- Ten właściwy czas jest również teraz - ripostował z kolei radny Adam Brzoszczyk. I argumentował: rada przyjęła jedynie uchwały intencyjne i żadnej ze szkół jeszcze nie zlikwidowała.














