
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoChodzi o uchwałę o zamiarze likwidacji szkół w Stobnie i Kiełpinie.
Przewodnicząca komisji oświaty w tucholskiej Radzie Miejskiej zabiera głos w sprawie uchwał o zamiarze likwidacji szkół w Stobnie i Kiełpinie. Barbara Śledź nie uczestniczyła w sesji w listopadzie, kiedy obie uchwały zostały przyjęte, co nie umknęło uwadze obecnych wtedy na sali obrońców placówek.
Teraz radna postanowiła zająć stanowisko i przyznała, że jest ono zbieżne z tym, jak zagłosowała większość.
Choć rozumiem argumenty przedstawiane przez rodziców i mieszkańców w obydwu miejscowościach to długofalowe analizy danych niestety nie są optymistyczne. Osobiście uważam, że szkoła powinna znaleźć się w każdej wsi, tak jak sklep czy ośrodek zdrowia. Ale na ten moment po prostu nie stać gminy, na tak rozszerzoną sieć edukacyjną.
Barbara Śledź
Mówiła na dzisiejszej (10.12), dodatkowej sesji Rady Miejskiej w Tucholi, Barbara Śledź.
Jej głos jako spóźniony oceniła Barbara Drewczyńska. Jej zdaniem w sprawie trzeba się było wypowiadać m.in. na połączonym posiedzeniu komisji.
Barbara Drewczyńska
Tłumaczyła radna.
- Ten właściwy czas jest również teraz - ripostował z kolei radny Adam Brzoszczyk. I argumentował: rada przyjęła jedynie uchwały intencyjne i żadnej ze szkół jeszcze nie zlikwidowała.
Słuchaj w: