
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoMężczyzna już usłyszał zarzuty.
"Stanowczo sprzeciwiamy się takim zachowaniom" - tak podejrzenia o kradzież darów dla powodzian komentuje kierownictwo 7mej Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Podporucznik Michał O. podczas operacji FENIKS, czyli pomocy powodzianom, miał przywłaszczyć zgromadzone dla nich dary. Jego przełożeni od razu potępili takie zachowanie.
- Prowadzi dochodzenie żandarmeria pod nadzorem prokuratury. WOT jest formacją ochotniczą. Zgłaszają się tam ludzie, którzy chcą pomagać. Wszelkie podejrzenia o nieżołnierskim zachowaniu są napiętnowane, chociaż te wszystkie oskarżenia ostatecznie potwierdzi sąd, więc trzeba czekać na wyrok.
Piotr Langgenfeld
Mówi Weekend FM Piotr Langgenfeld z zespołu prasowego 7mej Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej.
Podejrzany żołnierz na południu kraju dowodził Batalionem Lekkiej Piechoty z Kościerzyny. W weekend usłyszał zarzuty.
- Prokurator podejrzanemu przedstawił łącznie trzy zarzuty. Pierwszy zarzut to dokonanie kradzieży szczególnie zuchwałej mienia o łącznej wartości nie mniejszej, niż 35 tys. zł. Dwa następne zarzuty dotyczą nakłaniania innych osób do składania fałszywych zeznań. W trakcie przesłuchania podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienie.
Mariusz Duszyński
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.
Prokuratura wnioskowała o areszt dla wojskowego, ale Sąd Garnizonowy w Gdyni się na to nie zgodził. Postępowanie prowadzi obecnie Wydział do spraw wojskowych Prokuratury Rejonowej w Gdyni. Jeżeli zarzuty się potwierdzą, 31-latkowi grozi wydalenie ze służby.
Michał O. osiem lat temu był policjantem. Zwolnił się wtedy ze służby w bytowskiej drogówce. Wyszło bowiem na jaw, że podczas podczas interwencji zachował się brutalnie wobec zatrzymanego.
Słuchaj w: