Pęknięcia, zawilgocenia, problemy z wentylacją i nawiewami. To usterki, które pojawiły się w budynku Domu Kultury w Czersku. Jego oględzin dokonali wczoraj (02.10) radni w towarzystwie pracowników Gminnego Centrum Kultury w Czersku. Wizyta była pokłosiem uwag do zmodernizowanego budynku, które padły na ostatniej sesji.
Jest około 40 pęknięć, które nie są pęknięciami samego tylko tynku, ponieważ pęknięcie jest i z jednej i z drugiej strony ściany. One się pokrywają, więc są to pęknięcia ścian. Poza tym nadal cały czas w piwnicach, tam gdzie mieści się serwerownia, obok w pomieszczeniu, występuje wilgoć, zaduch, ściany są mokre.
Mówił w trakcie kontroli Jarosław Grzelak, kierownik techniczny w GCK w Czersku.
Po obejrzeniu usterek radny Zenon Konefka zakwestionował posadowienie nowej murowanej części budynku na starych fundamentach obiektu drewnianego. Sugerował między innymi, że ruch na drodze wojewódzkiej może generować drgania i szkodzić konstrukcji. Radny i były burmistrz Przemysław Biesek-Talewski stwierdził, że pęknięcia nie pojawiają się na ścianach nośnych budynku, co przeczy takim twierdzeniom. To za jego kadencji jako burmistrza obiekt oddano do użytku.
Tak naprawdę w użytkowaniu wychodzą pewne rzeczy, które są do poprawy. Urządzenia jako takie działały, mówimy tu o samej konstrukcji, jak i o całym wyposażeniu. Natomiast to, co się teraz okazuje, no to mogło się okazać tylko w trakcie już normalnego użytkowania. Każdy noiwy budynek pracuje, to jest normalne. Pęknięcia, które nam okazano, wszystkie są na ścianach działowych.
Radni wystąpią do obecnego burmistrza z wnioskiem o wykonanie specjalistycznych ekspertyz budynku. Obiekt jest jeszcze na gwarancji. Wyjaśniona ma zostać także kwestia, kto i kiedy zezwolił szefowej GCK na urządzenie swojego gabinetu w pomieszczeniu, które pierwotnie było przeznaczone na prowadzenie zajęć. Sprawa wyszła na jaw w toku kontroli. Dyrektorka placówki jest na urlopie i nie uczestniczyła w kontroli.














