Proces w sprawie pożaru w hospicjum w Chojnicach na finiszu. Strony wygłosiły mowy końcowe

Wyrok ma zostać wydany 25 września.

Proces w sprawie pożaru w hospicjum w Chojnicach na finiszu. Strony wygłosiły mowy końcowe
fot. Aneta Czupryniak

Galeria zdjęć, fot. Aneta Czupryniak

  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak
  • fot. Aneta Czupryniak

Nie było nowych wniosków dowodowych, były za to mowy końcowe. Proces w sprawie pożaru w chojnickim hospicjum, w którym w styczniu 2020 roku zginęły cztery osoby, jest już na ostatniej prostej. Na ławie oskarżonych są - przypomnijmy - szefowie placówki, czyli Barbara Bonna i Jerzy Krukowski, którzy m.in. odpowiadają za niedopełnienie obowiązków z zakresu ochrony przeciwpożarowej.

Dziś obydwoje byli w sądzie i prosili o uwolnienie ich od zarzutów.

- O co pani prosi w ostatnim słowie?
- O uniewinnienie.
- A ja proszę Wysoki Sąd o sprawiedliwy wyrok, w moim przekonaniu o uniewinnienie.

Barbara Bonna i Jerzy Krukowski

Mówili oskarżeni.

Wcześniej głos zabrał prokurator. Uznając, że wina oskarżonych, czyli m.in. brak szkoleń BHP i przeciwpożarowych pracowników czy brak zaleconych przez straż hydrantów, nie budzi wątpliwości, zażądał dla nich kary więzienia w zawieszeniu.

- W ocenie oskarżenia obszerny materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie pozostawia najmniejszych wątpliwości, że oskarżeni dopuścili się popełnienia zarzucanych im czynów. W imieniu Prokuratury Okręgowej w Słupsku wnoszę o uznanie oskarżonych za winnych i wymierzenie im następujących kar w stosunku do każdego z nich: kary 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres próby do lat 3.

Andrzej Malczewski

Mówił prokurator Andrzej Malczewski.

Zupełnie odmienne zdanie mieli obrońcy. Według nich, winy Barbarze Bonnie i Jerzemu Krukowskiemu nie udowodniono, a hospicjum pod ich rządami było prowadzone sprawnie i rygorystycznie. Tomasz Kopoczyński i Krzysztof Kanty przekonywali, że brak hydrantów w placówce w chwili pożaru nie miał znaczenia.

- Czy istnieje związek przyczynowy między konsekwencjami zdarzenia, między śmiercią i pożarem, a niezamontowaniem hydrantów? Więc my takie związku absolutnie nie widzimy.
- Ja rozumiem, że są wymogi, że są przepisy, które wymagają żeby ktoś tam był świętszy od papieża, które wymagają zainstalowania hydrantów. Nie wiem, czy to jest dobre, czy to jest złe, w każdym razie nie widać z tego materiału dowodowego, by te hydranty były urządzeniami zbawiennymi.

Tomasz Kopoczyński i Krzysztof Kanty

O tym, jak sprawę oceni sąd, przekonamy się już 25 września podczas ogłoszenia wyroku.

Więcej na ten temat powiemy w materiale naszej reporterki Anety Czupryniak jutro (12.09.) po godz. 9.00.

Więcej wiadomości w Weekend FM

Wyślij wiadomość

Wyślij wiadomość do DJ-a prowadzącego w Radiu Weekend FM lub działu informacji Radia Weekend i portalu WeekendFM.pl.

Wybrane zdjęcie
Maksymalny rozmiar pliku: 7.00 MB

W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.

Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:

Zamknij okno