38 kilometrów pływania, 1800 kilometrów jazdy na rowerze i 422 kilometry biegu. To wyzwanie, z którym zmierzy się Stefan Wojtas z Człuchowa. Jest już we Włoszech, gdzie dziś (1.09.) o 18.00 rozpocznie triathlon na dystansie 10-krotnego Ironmana.
Są krótkie chwile zwątpienia, ale wiem, że podjąłem się tego i muszę stanąć na starcie i stanąć na mecie. Wiem, że będzie ciężko. Powiem tak: jak wyjdę z wody, to 50 proc. już mam za sobą. Rowerem i bieganiem nie martwię się tak jak pływaniem. To pływanie jednak u mnie najcięższe i tego się obawiam. A myślę, że podołam zadaniu.
Mówi Weekend FM Stefan Wojtas.
Limit czasowy na ukończenie tego morderczego triathlonu to dwa tygodnie. Rekord świata to niecałe 183 godziny.
















