Nadal nie wiadomo, kiedy dojdzie do podpisania umowy ze zwycięzcą przetargu na projekt i budowę obwodnic Kamienia i Sępólna Krajeńskiego. Z wyborem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie zgadzają się pozostali oferenci, co znacznie opóźnia cały proces. Sprawa trafiła najpierw do Krajowej Izby Odwoławczej, a teraz do sądu - o czym z Sępólna Krajeńskiego nasz reporter Maciej Bór.
Bydgoski oddział Generalnej Dyrekcji rozstrzygnął przetarg jeszcze w kwietniu, i jako wykonawcę inwestycji wskazał konsorcjum firm Kobylarnia i Mirbud. Z tą decyzją nie zgodziło się dwóch innych uczestników przetargu, którzy odwołali się do Krajowej Izby Odwoławczej. Ta oddaliła odwołanie i uznała tym samym rozstrzygnięcie Generalnej Dyrekcji za wiążące, i kiedy wydawało się że nic już nie stoi na przeszkodzie żeby umowę podpisać, jeden z oferentów odwołał się ponownie, ale tym razem do sądu. Jak się dowiedzieliśmy w Bydgoszczy możliwości są teraz dwie - albo sąd podtrzyma decyzję KIO i umowę będzie można podpisać, albo uzna rację wnioskodawcy i Generalna Dyrekcja będzie musiała ponownie wskazać wykonawcę inwestycji. Wpływa to na opóźnienie całego procesu. Tym bardziej, że na razie nie wiadomo, kiedy w ogóle sąd rozpatrzy sprawę.














