"Na poważne decyzje przyjdzie jeszcze czas, ale nie składam broni" - zapowiada zapaśnik z Miastka Arkadiusz Kułynycz, pytany o ewentualne zakończenie kariery.
Wychowanek Zapaśniczego Klubu Sportowego Miastko przekonywał w "Sportowym Weekendzie" w Weekend FM, że nie zamierza jeszcze porzucać zapasów. W grudniu skończy 32 lata i zapewnia, że chce jeszcze powalczyć o spełnienie marzenia, jakim jest zdobycie olimpijskiego medalu. W Paryżu był o krok - przegrał walkę o brąz.
- Jeżeli zdrowie pozwoli i będę cały czas w tym najlepszym, najwyższym poziomie na świecie to mam nadzieję, że będę jeszcze mógł dać radość kibicom ze zdobywanych medali mistrzostw Europy czy mistrzostw świata i mam nadzieję, że uda mi się dotrwać do igrzysk olimpijskich w Los Angeles i będę mógł po raz kolejny reprezentować nasz kraj na najważniejszej imprezie dla każdego sportowca.
Mówi Weekend FM Arkadiusz Kułynycz.
Zobacz także:















