
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWychowanka Olimpijczyka Skorzewo jest już z kadrą w stolicy Francji.
Wystartuje nie tylko w swojej koronnej konkurencji, a więc rzucie dyskiem, ale i w pchnięciu kulą. Mieszkanka Małego Klincza w gminie Kościerzyna Faustyna Kotłowska będzie miała dwie medalowe szanse podczas nadchodzących Igrzysk Paralimpijskich w Paryżu.
Wychowanka Olimpijczyka Skorzewo jest już z kadrą w stolicy Francji i w spokoju przygotowuje się do startów. Pchnięcie kulą zaplanowane jest na 5 września, jednak o wiele więcej 23-latka obiecuje sobie po rzucie dyskiem. Ta konkurencja odbędzie się 1 września.
Trzy lata temu w Tokio zawodniczka z naszego regionu była siódma. Teraz nie chce nakładać na siebie medalowej presji. Z drugiej jednak strony przyznaje, że jest bardzo dobrze przygotowana.
"Nigdy nie byłam tak silna, nigdy nie byłam tak sprawna, więc jeśli z tego ten dysk nie poleci, to ja już nie wiem co mam zrobić" - mówi Weekend FM Faustyna Kotłowska.
Mam jakiś swój cel. Nie chcę o nim głośno mówić. Nie oszukujmy się - nie tylko ja jadę na te igrzyska i nie tylko ja chcę tam walczyć. Jedzie tam wiele innych dziewczyn, które pewnie mają podobny cel do mnie, ale zwróćmy uwagę na to, że tylko trzy osoby wyjadą stamtąd z medalem. Ja zrobię co w mojej mocy i obym z tego stadionu zeszła zadowolona i z wyniku, i z miejsca.
Faustyna Kotłowska
A rozmowy z Faustyną Kotłowską wysłuchacie w Weekend FM 30 sierpnia w programie "Sportowy Weekend".
Słuchaj w: