Nie ma porozumienia w sprawie dłuższego otwarcia aptek w powiecie sępoleńskim - żadna nie chce się zgodzić na propozycje zarządu powiatu wynikające ze zmiany ustawy farmaceutycznej. Ta mówi o wydłużeniu pracy aptek o dwie godziny dziennie i gwarantuje finansowanie tego przepisu z budżetu Narodowego Funduszu Zdrowia, ale żadna z aptek z terenu powiatu sępoleńskiego nie chce się na to zgodzić. Starosta sępoleński Jarosław Tadych nie ukrywa, że nie wie co z tym fantem zrobić.
- Główny argument jest taki, że nie mają kadry, że nie chodzi o pieniądze, tylko o kadrę. I niestety mamy na piśmie potwierdzone również, że nie są zainteresowani, ponieważ kadry są głównym powodem do tego, że oni nie podejmą żadnego tematu. Więc zarząd, będziemy podejmować decyzje. Jakie - trudno mi powiedzieć, natomiast nie chciałbym, żeby było tak, że my coś uchwalimy, a będzie przepis martwy, jak było przed wejściem nowej ustawy.
Zarząd Powiatu Sępoleńskiego ma ponownie zając się tą sprawą jeszcze w lipcu.














