
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWyrok jest już prawomocny.
Dwa lata bezwzględnego więzienia dla 46-latka z powiatu kościerskiego, który brutalnie zadeptał małe koty.
Do zdarzenia, przypomnijmy, doszło w sierpniu ubiegłego roku w miejscowości Mały Podleś, koło Kościerzyny. Mężczyzna miał też wygrażać rodzinie i interweniującym inspektorom OTOZ Animals. Szczegóły dotyczące wyroku zna nasza reporterka Klaudia Cieplińska - Bednarek:
Sąd Rejonowy uznał oskarżonego za winnego popełnienia wszystkich zarzucanych mu czynów. W przypadku przestępstwa zabicia zwierząt Sąd wziął pod uwagę szczególnie drastyczny sposób działania sprawcy, który rzucał kotami z dużą siłą o ziemię i deptał po nich, doprowadzając je w ten sposób do śmierci. I za ten czyn wymierzył mu karę 1 roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Sąd orzekł także wobec sprawcy 5 letni zakaz posiadania zwierząt i nawiązkę w kwocie 1000 zł na rzecz OTOZ Animals.
Za groźby kierowane wobec osób pokrzywdzonych Sąd wymierzył sprawcy kary po 1 roku pozbawienia wolności oraz orzekł zakaz zbliżania do nich na odległość mniejszą niż 50 metrów przez okres 1 roku. Przy wymiarze tej kary Sąd wziął pod uwagę fakt, że sprawca był już wcześniej karany za podobne przestępstwo. Ostatecznie, Sąd Rejonowy orzekł wobec mieszkańca powiatu kościerskiego karę łączną - 2 lat pozbawienia wolności.
relacja
Wyrok zaskarżył obrońca oskarżonego. Sąd Okręgowy w Gdańsku dokonał niewielkiej modyfikacji wyroku sądu pierwszej instancji. Utrzymał jednak w mocy zarówno skazanie, jak i wymiar orzeczonych wobec sprawcy kar.
Wyrok jest zatem prawomocny - informuje rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku Mariusz Kaźmierczak.
Skazany przebywa już w areszcie śledczym.
Słuchaj w: