Tuchola już bez elektrycznych hulajnóg - sprzęt zniknął z miasta po niespełna roku funkcjonowania. Został wycofany z powodu częstych aktów wandalizmu, a czarę goryczy przelał ostatni incydent, czyli zrzucenie dwóch hulajnóg z wiaduktu kolejowego.
- Ostatnim czasem to było bardzo często, pourywane manetki, stópki. Te dwie przykładowe, które wrzuciliśmy na nasz profil, to były wyrzucone z wiaduktu, hulajnogi nasze spotkały się z pociągiem. Na taką małą ilość, która tam była, odsetek uszkodzeń był zdecydowanie za duży.
Mówi Weekend FM Filip Płotka, który wypożyczaniem hulajnóg zajmuje się też m.in. w Chojnicach.
W tej chwili trwa ustalanie sprawców ostatnich zniszczeń.
Jak ustaliliśmy, około 40 hulajnóg, które jeździły w Tucholi, zasilą teraz flotę Chojnic i okolic.



















