Kierowcy z Chojnic narzekają na złe oznakowanie zamkniętej dla ruchu ul. Derdowskiego. Tu od blisko miesiąca trwają głębokie wykopy związane z budową kanalizacji deszczowej. Kierowcy zwracają uwagę, że znaki informujące o szykanach i ślepej uliczce powinny być ustawione znacznie wcześniej - np. już na wysokości tzw. ronda biszkoptowego.
- To nie takie proste - odpowiada starosta chojnicki Marek Szczepański:
- Ukształtowanie tego ronda jest tak specyficzne, że nie bardzo można w którym miejscu wstawić tę tablicę informacyjną, żeby nie mylić z kolei tych użytkowników ruchu, którzy wiedzą, że Derdowskiego jest zamknięta, ale myślę, że to nie jest jakiś wielki problem, że jak ktoś z Człuchowa, Sępólna czy Grudziądza wjedzie, wycofa i pojedzie dalej, bo chojniczanin, jak pojedzie raz, to drugi raz już tam nie pojedzie, a znak znajduje się jakieś 15 m od ronda.
Starosta deklaruje jednak, że zgłosi temat swoim urzędnikom, by ci przyjrzeli się sytuacji na zamkniętej drodze. Jeśli faktycznie będzie taka potrzeba, to poszukają rozwiązań na inne oznakowanie placu budowy.














