
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWłodarz ma w tej sprawie twarde stanowisko.
Czy w Starostwie Powiatowym w Chojnicach, wzorem warszawskich urzędów, będą zdejmowane krzyże, a urzędnicy dostaną zakaz eksponowania symboli religijnych na swoich biurkach? Takie pytanie padło od jednej z dziennikarek podczas konferencji prasowej w gabinecie starosty chojnickiego. Przypomnijmy, włodarz, podobnie jak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski - który wprowadził takie rozporządzenie, są członkami Platformy Obywatelskiej. Czy samorządowcy mają w tym względzie takie samo zdanie?
- Na to zarządzenie trzeba patrzeć bardzo szeroko, bo ono w sobie zawiera wiele różnych elementów. Oczywiście najwięcej emocji budzi, czy ktoś każe zdejmować krzyże. Najlepiej by było, gdyby urzędy były neutralne. Przecież my nie jesteśmy reprezentantami określonej religii czy światopoglądu. Służymy obywatelom, a obywatele są i świadkami Jehowy, wyznają judaizm, islam czy katolicyzm. Każdy obywatel ma prawo czuć się w urzędzie, że nie jest dyskryminowany.
Marek Szczepański
Komentuje starosta Marek Szczepański.
Chojnicki samorządowiec podkreśla jednak, że sam nie zamierza w urzędzie chrześcijańskich symboli ani zdejmować, ani dokładać nowych. A pracownikom daje w tym względzie dowolność.
Słuchaj w: