
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoWersje zdarzeń są rozbieżne.
Dwa incydenty w miejscu rolniczego protestu w Lipienicach w gminie Chojnice. Do zdarzeń doszło dzisiaj (01.03) po południu. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Przebieg zajść bada policja.
Policjanci zostali poinformowani o dwóch incydentach. Podczas pierwszego, jak i drugiego ze zdarzeń, miało dojść do potrącenia. Z uwagi na to, że wersje uczestników są rozbieżne, policjanci ustalają świadków tych zdarzeń oraz ich przebieg. Zabezpieczony został materiał wideo jednego z tych wydarzeń. Na podstawie zebranych informacji prowadzone będą czynności wyjaśniające, które szczegółowo wyjaśnią ich okoliczności oraz przebieg.
Magdalena Zblewska
Mówi Weekend FM oficer prasowa KPP w Chojnicach Magdalena Zblewska.
Na miejscu reporter Weekend FM rozmawiał też z uczestnikami zdarzenia na zjeździe z chojnickiej obwodnicy. Tak przebieg incydentu relacjonował mu jeden z rolników.
Centralnie, z premedytacją no zerwał blokadę, wjechał przez blokadę. Jakbym stał centralnie na środku no to by mnie przejechał, ale udało mi się odskoczyć. Mnie i jeszcze jednego kolegę zahaczył, no łokieć mnie boli, wszystko. Jakbym nie odskoczył, no centralnie bym był pod kołami tego samochodu.
uczestnik protestu
Relacjonował reporterowi Weekend FM jeden z poszkodowanych rolników.
Tymczasem kierowca auta w rozmowie z reporterem Weekend FM zaprzecza temu, że miałby kogokolwiek potrącić.
Po lewej stronie zjazdu stał ciągnik, po prawej stronie grupka panów. Zjazd był no otwarty na szerokość więcej niż samochodu. Dojechałem do tej grupki, prawie że się zatrzymałem do zera, panowie się zezłościli, że chciałem przejechać. Uderzyli mnie w dach i w maskę. Ja chciałem już ruszyć, bo już myślałem że już po prostu dojdzie do jakiś rękoczynów. Ominąłem pana, który uderzył pięścią z boku, bo się właśnie zorientował, że dojechałem.
kierowca auta
Relacjonuje reporterowi Weekend FM kierowca.
Do drugiego incydentu miało z kolei dojść w Pawłówku. Tutaj potrącone miały zostać osoby blokujące pasy. Według nieoficjalnych informacji Weekend FM, ten kierowca zgłosił się z nagraniem na chojnicką komendę.
Okoliczności zdarzeń wyjaśnia chojnicka policja. Mundurowi apelują o cierpliwość zarówno do kierowców, jak i rolników.

Słuchaj w: