Dwa incydenty w miejscu rolniczego protestu w Lipienicach w gminie Chojnice. Do zdarzeń doszło dzisiaj (01.03) po południu. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Przebieg zajść bada policja.
Policjanci zostali poinformowani o dwóch incydentach. Podczas pierwszego, jak i drugiego ze zdarzeń, miało dojść do potrącenia. Z uwagi na to, że wersje uczestników są rozbieżne, policjanci ustalają świadków tych zdarzeń oraz ich przebieg. Zabezpieczony został materiał wideo jednego z tych wydarzeń. Na podstawie zebranych informacji prowadzone będą czynności wyjaśniające, które szczegółowo wyjaśnią ich okoliczności oraz przebieg.
Mówi Weekend FM oficer prasowa KPP w Chojnicach Magdalena Zblewska.
Na miejscu reporter Weekend FM rozmawiał też z uczestnikami zdarzenia na zjeździe z chojnickiej obwodnicy. Tak przebieg incydentu relacjonował mu jeden z rolników.
Centralnie, z premedytacją no zerwał blokadę, wjechał przez blokadę. Jakbym stał centralnie na środku no to by mnie przejechał, ale udało mi się odskoczyć. Mnie i jeszcze jednego kolegę zahaczył, no łokieć mnie boli, wszystko. Jakbym nie odskoczył, no centralnie bym był pod kołami tego samochodu.
Relacjonował reporterowi Weekend FM jeden z poszkodowanych rolników.
Tymczasem kierowca auta w rozmowie z reporterem Weekend FM zaprzecza temu, że miałby kogokolwiek potrącić.
Po lewej stronie zjazdu stał ciągnik, po prawej stronie grupka panów. Zjazd był no otwarty na szerokość więcej niż samochodu. Dojechałem do tej grupki, prawie że się zatrzymałem do zera, panowie się zezłościli, że chciałem przejechać. Uderzyli mnie w dach i w maskę. Ja chciałem już ruszyć, bo już myślałem że już po prostu dojdzie do jakiś rękoczynów. Ominąłem pana, który uderzył pięścią z boku, bo się właśnie zorientował, że dojechałem.
Relacjonuje reporterowi Weekend FM kierowca.
Do drugiego incydentu miało z kolei dojść w Pawłówku. Tutaj potrącone miały zostać osoby blokujące pasy. Według nieoficjalnych informacji Weekend FM, ten kierowca zgłosił się z nagraniem na chojnicką komendę.
Okoliczności zdarzeń wyjaśnia chojnicka policja. Mundurowi apelują o cierpliwość zarówno do kierowców, jak i rolników.



















