"Szereg razy byłem pomawiany o różne niecne postępki" stwierdził na ostatniej sesji wójt Parchowa Andrzej Dołębski. Na wczorajszej (29.02) sesji rady gminy włodarz wygłosił oświadczenie. Jak sam stwierdził, chciałby pozamykać pewne sprawy z racji kończącej się kadencji. Chodzi między innymi o domniemane nieprawidłowości podczas umarzania podatków dla jednego z lokalnych podmiotów. Sprawę badała prokuratura oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne.
- Nie uzyskano żadnych dowodów wskazujących, aby wójt gminy Parchowo lub wskazany pracownik urzędu gminy, podejmując działania związane z decyzjami podatkowymi, dopuścili się przekroczenia uprawnień, bądź niedopełnienia obowiązków. Zasadnym jest wydanie decyzji o odmowie wszczęcia śledztwa z uwagi na brak znamion czynu zabronionego.
Przytoczył uzasadnienie decyzji śledczych wójt Andrzej Dołębski.
Sprawa była badana od 2016 roku. Dotyczyła umorzeń oraz odroczeń terminów płatności, jakie wójt zastosował wobec jednej ze spółek. Podmiot ten posiada grunty oraz ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem Mausz w gminie Parchowo.














