W powiecie kościerskim kolumna oflagowanych ciągników przejechała z Nowej Karczmy do Kościerzyny, drogą wojewódzką 221 i wróciła tą samą trasą.
Jeszcze nie znamy dokładnej liczby pojazdów, ale uczestniczyło w niej wiele ciągników, ale też i samochodów oraz pojazdów ciężarowych. Widać determinację ludzi - mówi Weekend FM wiceprezes Pomorskiej Izby Rolniczej Ryszard Kleinszmidt:
- Także frekwencja była spora, no i to też świadczy o determinacji o tym, jak ludzie widzą ten problem. Byliśmy pozdrawiani przez mieszkańców, przez pojazdy przejeżdżające. Były: miganie światłami, sygnały, pokazywanie kciuka do góry, także nie chcemy tutaj naszym sąsiadom i wspołmieszkańcom utrudniać życia i cieszymy się, że nas popierają, ale nie jest naszym celem ciągłe protestowanie. Pytanie, czy będzie tego rezultat.
Do protestujących dołączyli w powiecie kościerskim myśliwi. Podobnie było w powiecie bytowskim. Tu jak szacują organizatorzy, na ulice Bytowa wyjechało dziś około 350 - 400 oflagowanych pojazdów:
- Było według naszych wyliczeń około 350 do 400 pojazdów. Protestowali z nami myśliwi, byli też ze swoimi pojazdami, hasłami, że są razem z nami, że wspierają nasz protest. Jednocześnie też protestowali przeciwko zmiano w prawie łowieckim, ograniczających możliwości polowań, które będą też szkodliwe dla rolników. Jak będą ograniczone polowania, to będą większe szkody rolnicze.
Mówi Weekend FM jeden z organizatorów akcji protestacyjnej w powiecie bytowskim Leon Wnuk Lipiński. Przypomnijmy: główne postulaty protestujących rolników dotyczą niekontrolowanego napływu produktów rolnych z Ukrainy oraz tak zwanego Zielonego Ładu.
Czytaj także:
















