
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW Człuchowie zablokowane zostaną dwie drogi krajowe.
Rolnicze protesty będą przybierać na sile. W najbliższy wtorek (20.02) już od godz. 10.00 szykowana jest blokada węzła chojnickiej obwodnicy i drogi wojewódzkiej 240 w Lipienicach. Będą spore utrudnienia w ruchu, bo zablokowany ma być odcinek ulicy Tucholskiej, pomiędzy rondem w Lipienicach i sklepem budowlanym w Pawłówku. To wiadukt w ciągu drogi wojewódzkiej nr 240 nad obwodnicą, połączony z nią zjazdami.
Protest się odbędzie 20 lutego między rondem na Lipienicach, a "Koszałką". Protest jest zgłoszony na cały miesiąc i ma być prowadzony 24 godziny na dobę. Wiadomo, że będą przepuszczane pojazdy uprzywilejowane, autobusy szkolne. Blokada będzie 3-4 godziny i później będzie pół godziny przepuszczane. Tak że będziemy się starali tak, żeby jak najmniej ludziom utrudniać życie.
Krzysztof Beski
Mówi Weekend FM jeden z organizatorów akcji Krzysztof Beski.
Akcja protestacyjna jest planowana także w gminie Brusy. Wstępnie ma jednak polegać na powolnych przejazdach ciągników w Brusach oraz na drodze wojewódzkiej 235.
Wtorkowe blokady zapowiadają natomiast rolnicy w Człuchowie. Ci będą jeździć ciągnikami po alei Wojska Polskiego - od ronda im. Jana Pawła II do ronda im. ks. Wołka-Wacławskiego. W ten sposób zablokowany zostanie ruch zarówno na drodze krajowej nr 22, jak i 25.
Przejazdy rolników mają się odbywać w dwóch turach: najpierw w godzinach 11.00-13.00, a następnie od 16.00 do 18.00. Trzy godziny pomiędzy przejazdami protestujący mają spędzić na parkingu przy drodze gruntowej naprzeciwko stacji paliw w Sieroczynie.
Rolnicy niezmiennie protestują przeciw założeniom europejskiego Zielonego Ładu. Drugi argument to niekontrolowany napływ towarów z Ukrainy, które mają nie spełniać norm. Dodatkowo załamał się rynek zbytu dla rodzimych produktów.
Mamy główne założenia, czyli wszystko co jest związane z założeniem tzw. zielonego ładu, kwestii ekoschematów, ograniczenia schematów, ugorowania, wycofywania substancji aktywnych. Żądamy natychmiastowego wycofania się z tego i procedowania nowych rozwiązań, które będą miały na celu także w dużej mierze uwzględnienie współpracy z Ukrainą.
Rafał Mładanowicz
- mówi Weekend FM rolnik z Rzeczenicy Rafał Mładanowicz.

Słuchaj w: