Pierwsza edycja odbyła się krótko po śmierci Zbigniewa Wiśniewskiego w 2020 roku, a w tym roku po raz piąty doszedł do skutku Bieg dla Zbyszka. W ten sposób został upamiętniony nestor biegaczy chojnickiego Floriana, ale zarazem uczczona 104. rocznica powrotu Chojnic do Polski.
Uczestnicy wydarzenia - szczególnie ci, którzy przez lata biegali u boku "Wiśniaka" - podkreślali, że nie ma lepszej formy upamiętnienia go, niż bieg.
- Był bardzo dobrym kolegą i był przyjacielem, dobrym biegaczem. Wszystkim pomagał, dlatego warto dla niego coś robić. Biegał właściwie do ostatniej chwili.
- Myślę, że jest to przykład dla innych, że można w życiu jeszcze coś zrobić - nie tylko dla siebie, ale dla popularyzacji sportu, rekreacji. Dla zwykłego bycia w środowisku.
Mówili reporterowi Weekend FM Jerzy Rudnik i Zbigniew Świerczyński z Floriana Chojnice.
Bieg odbył się na 5-kilometrowej trasie alejkami Parku Tysiąclecia. Wśród mężczyzn trzy pierwsze miejsca zajęli Krzysztof Jurak, Tomasz Kryzel i Artur Kułakowski. W gronie kobiet na podium znalazły się Renata Lietz, Karolina Szmaglińska i Iwona Czarnowska. Najmłodszą uczestniczką była Martyna Szmaglińska, a najstarszym zawodnikiem Ryszard Senetelli.















