
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTo efekt trwającego od 2020 roku śledztwa.
Aż 446 zarzutów usłyszał stomatolog z Miastka. To efekt trwającego od 2020 roku śledztwa prowadzonego przez prokuraturę w Miastku, a później okręgową w Słupsku. Bartłomiej S. miał nieprawidłowo rozliczać świadczenia z Narodowym Funduszem Zdrowia. Chodzi o leczenie 1 tys. 100 pacjentów w latach 2011 - 2019. Wartość świadczeń śledczy oszacowali na 1 mln zł. Zawiadomienie o możliwym przestępstwie złożył Pomorski Oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Sednem sprawy miało być rozliczanie tych samych wizyt zarówno jako wizyty prywatne, jak i refundowane przez NFZ.
Każda z tych wizyt tak więc została przez podejrzanego skasowana podwójnie, to jest została opłacona przez pacjenta z własnej kieszeni, a następnie po jej zgłoszeniu do Narodowego Funduszu Zdrowia została ona refundowana. A więc zostało podejrzanemu przyznane odpowiednie wynagrodzenie. Jak ustalono, każda z tych wizyt została wyceniana przez podejrzanego na kwotę nawet kilkuset złotych.
Paweł Wnuk
Mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Słupsku Paweł Wnuk.
W lipcu 2023 roku lekarz usłyszał 140, a w grudniu kolejne 306 zarzutów poświadczenia nieprawdy w dokumentacji w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Śledczy nie wykluczają, że mężczyzna usłyszy kolejne zarzuty. Prokuratura nałożyła na dentystę 25 tys. zł poręczenia majątkowego oraz zakaz opuszczania kraju. Grozi mu do 8 lat więzienia.

Słuchaj w: