"Widać wyraźnie, że sytuacja się komplikuje. Ja parokrotnie w styczniu w ubiegłych latach byłem zapraszany do radia Weekend FM i wtedy mówiłem o wojnie. W czasie, kiedy była pandemia mówiłem, że czeka nas jeszcze wojna. Ta wojna nie dotyka Polski, ale dzieją się niepokojące rzeczy. Niepokojące jest też to, co mówiłem w połowie roku, że będzie druga wojna lokalna w rejonie Bliskiego Wschodu. Mówiłem wtedy, że czuję, iż jedna z nich wymknie się spod kontroli" - mówił w porannym programie Weekend FM we wtorek 2 stycznia 2024 r. znany jasnowidz Krzysztof Jackowski.
To nie wszystkie złe przeczucia związane z rozpoczynającym się rokiem, którymi podzielił się ze słuchaczami jasnowidz z Człuchowa:
"Stoimy w obliczu czegoś groźniejszego, jak to, co przeżywaliśmy w ostatnim roku. Powinniśmy zauważyć, że tu nie chodzi o lokalne wojny. Świat stanął naprzeciw sobie w kwestiach surowcowych, gospodarczych, finansowych. (...) Ten rok będzie niestety rokiem wojny dużej lub wojen. Będą to takie hybrydowe, lokalne wojny lub z jednej z tych wojen, które są, wytworzy się coś znacznie większego. Obawiam się, że niepokój potrwa do 2028 r. Mam nadzieję, że my w Polsce będziemy tylko o tym słyszeć, a nie w tym uczestniczyć".
Krzysztof Jackowski przewidywał też wyniki nadchodzących wyborów samorządowych w Chojnicach i Człuchowie.
Co jeszcze na nadchodzący rok przewiduje człuchowski jasnowidz? Z Krzysztofem Jackowskim rozmawiał Darek Żuchowicz:















