121 mln 638 tys. zł dochodów oraz wydatki w kwocie 128 mln 285 tys. zł. To dwie najważniejsze liczby związane z przyszłorocznym budżetem gminy Brusy. Radni przyjęli go na wczorajszej (28.12) sesji.
- Dochody, ta kwota 121 mln zł, a nasze wydatki to około 128 mln zł. Pojawia się pewien deficyt w kwocie około 6 mln 600 tys. zł. 600 tysięcy złotych chcemy pokryć wolnymi środkami, ale 6 mln zł będziemy musieli pokryć kredytem, aby zrealizować te nasze inwestycje.
Mówił burmistrz Brus Witold Ossowski.
Prawie 38 procent wydatków, czyli 48 mln zł, pochłoną inwestycje. Z kolei wskaźnik zadłużenia to 23 procent.
Opozycyjni radni wytknęli dysproporcję w nakładach na inwestycje w samym mieście Brusy i na terenach wiejskich. Przykładem było tu 37 mln zł na drogi w mieście i 8 mln zł na drogi w innych miejscowościach.
- Każdy z nas sobie życzy jak najwięcej tych inwestycji. No ja mam nadzieję, że jednak nie będzie gorzej dla terenów wiejskich i naprawdę proszę panów radnych z Brus - ja rozumiem, że wam ten budżet się podoba. Gdybym był na waszym miejscu, też by mi się podobał. Ale naprawdę proszę patrzeć na całą gminę, jednak cała gmina jest ważna.
Mówił do burmistrza i radnych reprezentujących miasto radny Michał Szczepański.
Burmistrz wyjaśniał, że z inwestycji w mieście korzystają mieszkańcy całej gminy. Zaznaczył też, że kompleksowa budowa ulic w mieście jest droższa, niż wysypywanie ulic gruntowych tłuczniem. Projekt budżetu ostatecznie poparło 12tu radnych, jeden wstrzymał się od głosu.















