
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoInwestycje pochłoną prawie 38 procent wydatków, czyli 48 mln zł.
121 mln 638 tys. zł dochodów oraz wydatki w kwocie 128 mln 285 tys. zł. To dwie najważniejsze liczby związane z przyszłorocznym budżetem gminy Brusy. Radni przyjęli go na wczorajszej (28.12) sesji.
- Dochody, ta kwota 121 mln zł, a nasze wydatki to około 128 mln zł. Pojawia się pewien deficyt w kwocie około 6 mln 600 tys. zł. 600 tysięcy złotych chcemy pokryć wolnymi środkami, ale 6 mln zł będziemy musieli pokryć kredytem, aby zrealizować te nasze inwestycje.
Witold Ossowski
Mówił burmistrz Brus Witold Ossowski.
Prawie 38 procent wydatków, czyli 48 mln zł, pochłoną inwestycje. Z kolei wskaźnik zadłużenia to 23 procent.
Opozycyjni radni wytknęli dysproporcję w nakładach na inwestycje w samym mieście Brusy i na terenach wiejskich. Przykładem było tu 37 mln zł na drogi w mieście i 8 mln zł na drogi w innych miejscowościach.
- Każdy z nas sobie życzy jak najwięcej tych inwestycji. No ja mam nadzieję, że jednak nie będzie gorzej dla terenów wiejskich i naprawdę proszę panów radnych z Brus - ja rozumiem, że wam ten budżet się podoba. Gdybym był na waszym miejscu, też by mi się podobał. Ale naprawdę proszę patrzeć na całą gminę, jednak cała gmina jest ważna.
Michał Szczepański
Mówił do burmistrza i radnych reprezentujących miasto radny Michał Szczepański.
Burmistrz wyjaśniał, że z inwestycji w mieście korzystają mieszkańcy całej gminy. Zaznaczył też, że kompleksowa budowa ulic w mieście jest droższa, niż wysypywanie ulic gruntowych tłuczniem. Projekt budżetu ostatecznie poparło 12tu radnych, jeden wstrzymał się od głosu.

Słuchaj w: