
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOrganizacja liczy około 150 członków.
Wydają publikacje, organizują wycieczki, wystawy, konkursy, spotkania i prelekcje, popularyzują wiedzę o Człuchowie i okolicach na wszystkie możliwe sposoby. Towarzystwo Miłośników Ziemi Człuchowskiej obchodzi właśnie 60 lat działalności.
W jego pierwszym spotkaniu 30 listopada 1963 roku uczestniczyło 21 osób. Dziś liczy około 150 członków - ludzi w różnym wieku, przedstawicieli rozmaitych profesji, których połączyło zamiłowanie do Człuchowa i jego okolic.
- Sądzę, że to rzeczywiście wpisało się w dzieje Człuchowa, również m.in. w historię Człuchowa. To jest organizacja, która jest najstarszą praktycznie w warunkach człuchowskich, nie wiem, czy nawet nie na Pomorzu. 60 lat to jest kupa czasu. I jest taka sprawa: jest grupa ludzi, która jest zainteresowana, towarzystwo jest bardzo liczne, ma swoją tradycję, po prostu, że tak może funkcjonować, ponieważ ludzie interesują się historią Człuchowa między innymi.
Wiktor Zybajło
Mówi Weekend FM Wiktor Zybajło, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Człuchowskiej nieprzerwanie od stycznia 1990 roku.
To już sześć dekad, odkąd działa Towarzystwo Miłośników Ziemi Człuchowskiej. Liczy około 150 członków, ale twarzą tej organizacji jest jej prezes Wiktor Zybajło. Na rozmowę o jubileuszu umówił się z nim reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka. A kto pana Wiktora zna, ten wie, że nie mogło zabraknąć również wątku bursztynowej komnaty, ukrytej podobno na zamku w Człuchowie.
Rozmowa z Wiktorem Zybajło

Słuchaj w: