Z jednej strony chodziło o to, żeby zabezpieczyć bezawaryjny wywóz odpadów z własnej gminy, a z drugiej - żeby dać swojej spółce komunalnej możliwość startu w przetargach na obsługę innych samorządów. Tymi głównymi powodami wójt Rzeczenicy Marcin Szulc tłumaczy w rozmowie z reporterem Weekend FM powody, dla których gmina zdecydowała się na zakup trzeciej śmieciarki.
Jak dodaje włodarz, nie bez znaczenia była również sytuacja sprzed roku, gdy zepsuły się dwie już posiadane przez ZGK w Rzeczenicy pojazdy.
- Trzeba było wydać 94 tys. na remonty tych śmieciarek, co odbiło się też na stawce dla naszych mieszkańców i są to pojazdy eksploatowane może nie tyle dość intensywnie, ale ciężko, bo one w zasadzie jeżdżą na bardzo niskich biegach, stąd silniki są wyeksploatowane i stąd też była ta awaria.
Gmina Rzeczenica kupiła nie tylko fabrycznie nową śmieciarkę marki DAF, ale też busa i przyczepę do wywozu odpadów z tzw. wybudowań. Pojazdy kosztowały 1 mln 330 tys. zł, a większość pieniędzy pochodziło z Polskiego Ładu.
Ten zakup to element większego projektu, zakładającego również modernizację Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych w Rzeczenicy.















