
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZłożył wniosek w tej sprawie.
Radny z gminy Czarne Piotr Balcerowicz chce, żeby samorząd opracował swój własny program wspierania leczenia bezpłodności metodą in vitro. Złożył wniosek, żeby pulę pieniędzy na ten cel wprowadzić już do przyszłorocznego budżetu.
Jak podkreśla rajca, od lat interesuje się problemami demografii i bardzo niepokoją go wskaźniki dzietności w gminie Czarne. Bezpośrednim bodźcem do złożenia wniosku był jednak list, jaki wpłynął do gminy od jednej z rodzin, która boryka się z bezpłodnością.
"Wskazała w tym liście na koszty, sięgające od 15 do 20 tys. zł, których nie byłaby w stanie samodzielnie udźwignąć" - mówi Weekend FM radny Piotr Balcerowicz.
- Jestem zdecydowanie popierającym tę inicjatywę rodziców. Oczywiście nie przyjmuję argumentów, że to zostało napisane przez rodziców, którzy się nie podpisali. Jest to sprawa dyskretna, taktowna, w zasadzie myślałem nad tym, jak się z tymi ludźmi skomunikować, bo żeby przygotować jakiś racjonalny program, to trzeba po prostu znać potrzeby.
Piotr Balcerowicz
Jak podkreśla Piotr Balcerowicz, pierwszym krokiem byłoby zdiagnozowanie skali potrzeb w gminie Czarne. Nie wyklucza, że trzeba byłoby zaczekać na ruch powiatu człuchowskiego, który - ustami starosty Aleksandra Gappy - zapowiedział wprowadzenie programu wspierania in vitro w przyszłym roku. Radny chce też uniknąć sporów światopoglądowych przy dyskusji na ten temat.
"To nie jest problem polityczny, to jest problem ludzki" - uważa Piotr Balcerowicz.

Słuchaj w: