
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoKuny to sprytne zwierzęta, których trudno się pozbyć – trzeba znać ich zwyczaje i być niezwykle ostrożnym. Niestety poza tym, że mogą zanieczyścić poddasze, przyczyniają się także do kosztownych szkód, przegryzając izolację budynku. Podpowiadamy, ile zapłacimy za odłowienie kuny i czy opłaca się skorzystać z tej usługi.
Kuna może wydawać się na pierwszy rzut oka niepozornym gryzoniem, jednak w rzeczywistości jest często nieproszonym gościem na poddaszach i w garażach, a do tego przyczynia się do różnych szkód.
Gryzoń prowadzi nocny tryb życia, dlatego będzie zakłócał domownikom spokojny sen. Poza tym kuna, która osiedli się na poddaszu lub strychu, zostawi tam nieprzyjemny zapach, odchody i resztki jedzenia. To zwierzę jest także sprawcą znacznie poważniejszych szkód, jak np.:
Nie wszyscy wiedzą, że kuny uwielbiają miód, dlatego zdarza się, że pojawiają się w okolicach pasieki i niszczą ule w poszukiwaniu pokarmu. W Polsce jest ponad 60 tys. pszczelarzy, którzy mają zarejestrowane gospodarstwa – w takich miejscach powinno się szybko pozbyć gryzonia, który powoduje wysokie straty finansowe.
Wiele osób zastanawia się, czy kuna jest pod ochroną – chociaż okazuje się, że nie jest, to nie można bezkarnie zabijać tego zwierzęcia. W przypadku dokuczliwej kuny najskuteczniejszą metodą pozbycia się jej zostaje odławianie. Cenę usługi zawsze ustala się indywidualnie, w zależności od kilku czynników:
Średnio za odłowienie kuny zapłacimy ok. 1000-1200 zł. Należy dodać, że w tę kwotę wliczone są koszty pułapki, robocizny i wywiezienia zwierzęcia poza teren posesji. Na terenie województwa podlaskiego, warmińsko-mazurskiego i mazowieckiego zwalczaniem kun zajmuje się firma Stander.
Firma oferuje także możliwość wypożyczenia klatki do samodzielnego odłowienia zwierzęcia.
Wiele osób borykających się z problemem kuny na poddaszu lub w garażu zastanawia się, czy korzystanie z usług specjalistycznych firm jest opłacalne. Fachowcy mają na koncie lata doświadczenia w odławianiu tego typu szkodników, dobrze znają ich zwyczaje, dlatego uporają się z tym zwierzęciem znacznie szybciej niż osoba, która robi to pierwszy raz.
Samodzielna próba złapania kuny może potrwać kilka miesięcy, bo to niezwykle bystre zwierzę, które odstraszy np. pozostawiony na pułapce zapach człowieka, a nieodpowiednio wybrana przynęta nie zachęci jej do wejścia do klatki. W tym czasie kuna zdąży wyrządzić jeszcze więcej szkód.
Wtedy może się okazać, że za naprawę izolacji budynku czy kilkukrotną wymianę przewodów w samochodzie zapłacimy nawet kilka tysięcy.
Warto zaufać specjalistom, bo nie tylko pomogą nam pozbyć się szkodnika, ale też podpowiedzą, jak zabezpieczyć budynek przed ponownym osiedleniem się kuny.
Słuchaj w: