Chojnicka prokuratura zakończyła śledztwo w sprawie potężnego pożaru w zakładzie produkcyjnym w Łubnej w gminie Czersk. Doszło do niego 29 maja tego roku. Ogień pojawił się w nocy w kompleksie budynków firmy produkującej trumny. Mimo zaangażowania ponad 100 strażaków i wielogodzinnej akcji, budynki firmy praktycznie doszczętnie spłonęły. Właściciel wstępnie wycenił straty na kilka milionów złotych.
Śledztwo w sprawie pożaru prowadziła chojnicka prokuratura. Kluczowa była opinia biegłego z zakresu pożarnictwa.
- Z opinii biegłego wynika, że bardzo prawdopodobną przyczyną powstania ognia były zjawiska niebezpieczne pożarowo, które wystąpiły w szafie elektrycznej rozdzielni sterowania wentylacją, gdzie doszło do zwarcia i powstania łuku elektrycznego pomiędzy przewodami o różnych fazach. Wykluczył podpalenie.
Mówi Weekend FM prokurator rejonowy w Chojnicach Mirosław Orłowski.
W związku z tym, że do pożaru nie przyczyniły się osoby trzecie oraz wobec braku znamion czynu zabronionego, śledztwo zakończyło się umorzeniem.















