"To jest finezja, abstrakcja i wariactwo" - tak starosta człuchowski Aleksander Gappa komentuje podział pieniędzy z Polskiego Ładu dla samorządów popegeerowskich.
Powiat po raz kolejny nie otrzymał ani złotówki, a tym razem złożył wniosek dotyczący budowy w Sieroczynie farmy fotowoltaicznej na potrzeby basenu. Był też projekt zakładający remont dróg do Domisławia, Gębarzewa czy Pieniężnicy:
- Oczywiście trafia nas szlag, bo to nie jest możliwe, żeby tak można było oceniać, tak można było rozdawać, ale jest to temat zupełnie polityczny. Nie ma tutaj wariantu tego, że coś jest istotnego, ważnego i prawdziwego, tylko to, co kto komu służy, w jaki sposób, może otrzymać takie pieniądze.
Mówił podczas wczorajszej (25.09.) sesji Rady Powiatu Człuchowskiego Aleksander Gappa. Włodarz nie mógł się nadziwić, że kolejny raz pominięta została również tak ewidentnie popegeerowska gmina, jak człuchowska gmina wiejska, a grant otrzymało miasto Człuchów.
"To nie ma nic wspólnego z tym, co PGR-y pozostawiły po sobie w wielu miejscowościach powiatu" - mówił Aleksander Gappa. Jego zdaniem uznaniowy sposób podziału pieniędzy jest nieuczciwy wobec podatników:
- Jeden, co dostanie raz, drugi, trzeci okrada tego, co za granicą, obok, nie dostanie nic. Po prostu ci pracownicy, którzy tam pracują na ten budżet państwa niestety są ogoleni można powiedzieć do żywca i nie dostają z tego tytułu żadnej rekompensaty.
Starosta Aleksander Gappa uważa, że środki z Polskiego Ładu powinny być dzielone w oparciu o liczbę mieszkańców.















