PiS ustami szefa MSZ Zbigniewa Raua określiło aferę wizową mianem "kaskady fake newsów" a premier Morawiecki i wicepremier Kaczyński na przedwyborczych wiecach rutynowo straszą "najazdem" imigrantów, przed którym Polaków, a zwłaszcza Polski, ma chronić jakoby skutecznie ich powstrzymujący płot na granicy z Białorusią.
Tymczasem nie tylko opozycja, ale także eksperci nie mają watpliwości, że afera wizowa nie była wypadkiem przy pracy, a zaplanowaną operacją. Były wiceminister spraw zagranicznych Marek Grela oraz gen. Leszek Elas, były komendant główny straży granicznej, nie wykluczają, że otwierając szeroko drzwi imigrantom zarobkowym z Afryki i Azji rząd PiS zakładał, że pojadą oni dalej na zachód, a ich napływ będzie zmartwieniem raczej rządu w Berlinie.














