"Nie zdążymy dokończyć dworca na koniec września" - ubolewa burmistrz Chojnic Arseniusz Finster. Na piątkowej (18.08) sesji poinformował radnych, że zakończenie inwestycji przesunie się prawdopodobnie o kolejny miesiąc. Głównym powodem jest brak koniecznych uzgodnień z konserwatorem zabytków. Chodzi o materiały, które będą użyte do wykończenia wnętrz.
Drugi problem dotyczy wody pojawiającej się w piwnicy starej części budynku.
- Mamy podsiąkanie wód. Nie gruntowych, tylko najprawdopodobniej z jakichś instalacji, które nie są zinwentaryzowane na dworcu i pojawia się cyklicznie, w piwnicy starego naszego budynku dworca, woda. W tej chwili trwają prace związane z tym, żeby zlokalizować to miejsce. Nie jest łatwo znaleźć jakąś starą rurę sprzed 50-60 lat, gdzie ona gromadzi jeszcze wodę i ona po prostu podsiąka. Jeżeli nie znajdziemy źródła tego tzw. przecieku, to będziemy realizować jakieś studnie chłonne.
Mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.
Dobrą wiadomością są za to uzgodnienia ze spółką kolejową i konserwatorem zabytków w kwestii brakującej windy. Ta ma powstać w części schodowej dworca. Budynek powinien zacząć w pełni funkcjonować na przełomie roku.















