Proces o spowodowanie wypadku w Człuchowie, w którym motocyklista otarł się o śmierć i stracił nogę, będzie miał swój ciąg dalszy w Sądzie Okręgowym w Słupsku.
Przypomnijmy, że Sąd Rejonowy w Człuchowie skazał za to Joannę H., ale adwokat kobiety złożyła apelację i zaskarżyła wyrok w całości. Szczegóły zna reporter Weekend FM Wojciech Piepiorka.
Relacja: Joanna Pawłowska nie zgadza się przede wszystkim w nieuwzględnieniem przez sąd wniosków z opinii biegłego Rafała Szczypińskiego. Wynikało z niej, że auto oskarżonej znalazło się na pasie motocyklisty, ponieważ mogła mieć problem z ocenieniem odległości od motocykla i jego prędkości. Sąd uznał jednak, że Joanna H. powinna w takiej sytuacji wstrzymać się z wykonaniem manewru. I uznał, że gdyby nie zajechała drogi motocyklowi, do wypadku by nie doszło. Akta sprawy na dniach trafią do słupskiego sądu i to do niego będzie należała ocena rozstrzygnięcia, które zapadło w Sądzie Rejonowym w Człuchowie. Wojciech Piepiorka, Weekend FM.
Proces dotyczy wypadku, do którego doszło w Człuchowie we wrześniu 2020 roku. Kierowany przez kobietę nissan, skręcając w lewo zajechał drogę jadącemu z naprzeciwka motocyklowi. Prowadzący go nastolatek w efekcie miał amputowaną nogę. Sam jednak przyczynił się do zdarzenia, bo nie posiadał uprawnień na tak mocne motocykle i jechał z prędkością 142 km/h.
Skazana usłyszała wyrok sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Sąd nałożył na nią też obowiązek pokrycia kosztów procesu.
Zobacz również:
















