
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZ uwagi na suszę.
Nie rzucają się z kosiarką na każdą roślinę, która wyrasta ponad poziomy. Koszą tylko to, co zagraża bezpieczeństwu komunikacyjnemu - gmina Chojnice zamierza pozostawać wierna ekologicznym, bliskim naturze trendom. Głównie z uwagi na panującą i nasilającą się z roku na rok suszę.
- Wykoszenie w tej chwili, w upale powoduje podwojenie, potrojenie parowania ziemi.
Zbigniew Szczepański
Tłumaczy wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. I dodaje, że niekoszenie wszystkiego, to także realne oszczędności.
- Gmina Chojnice w tym roku w budżecie ma pół mln zł na utrzymanie ścieżek rowerowych. To nie jest tylko wykaszanie poboczy, to zamiatanie z igliwia, szyszek - mówimy o tych ścieżkach szutrowych w kompleksie Lasów Państwowych i nie tylko, też troszeczkę na gruntach prywatnych. My generalnie wykaszamy ścieżki rowerowe tylko dwa razy. Kiedyś cztery, pięć.
Zbigniew Szczepański
Dodaje wójt Szczepański.

Słuchaj w: