Nie rzucają się z kosiarką na każdą roślinę, która wyrasta ponad poziomy. Koszą tylko to, co zagraża bezpieczeństwu komunikacyjnemu - gmina Chojnice zamierza pozostawać wierna ekologicznym, bliskim naturze trendom. Głównie z uwagi na panującą i nasilającą się z roku na rok suszę.
- Wykoszenie w tej chwili, w upale powoduje podwojenie, potrojenie parowania ziemi.
Tłumaczy wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański. I dodaje, że niekoszenie wszystkiego, to także realne oszczędności.
- Gmina Chojnice w tym roku w budżecie ma pół mln zł na utrzymanie ścieżek rowerowych. To nie jest tylko wykaszanie poboczy, to zamiatanie z igliwia, szyszek - mówimy o tych ścieżkach szutrowych w kompleksie Lasów Państwowych i nie tylko, też troszeczkę na gruntach prywatnych. My generalnie wykaszamy ścieżki rowerowe tylko dwa razy. Kiedyś cztery, pięć.
Dodaje wójt Szczepański.















