Mieszkaniec Człuchowa Mateusz Zdanowicz zaapelował do włodarzy miasta, żeby zadbali o bezpieczeństwo na wodzie - szczególnie na Jeziorze Rychnowskim. Do poruszenia sprawy na forum Rady Miejskiej skłoniły go nie tylko własne obserwacje, ale również innych osób związanych z człuchowskim środowiskiem żeglarskim.
"Problemem jest brak kontroli i nadzoru nad tym, co się dzieje na wodzie" - mówi:
- Szaleństwa na wodzie są dobre, ale muszą mieć jakieś granice i ktoś powinien to sprawdzać, ponieważ nawet taki użytkownik skuteru czy motorówki, których ostatnio jest sporo na jeziorze, może nawet nie zauważyć, jak dojdzie do tragedii, przytopią się jakieś dzieci, uderzy w jakiś kajak, bo nie ma kontroli nad tym.
Wiceburmistrz Człuchowa Tomasz Kowalczyk zapewniał mieszkańca, że wyśle pisma w tej sprawie do zarządcy jezior, a więc Wód Polskich, oraz do człuchowskiej policji.















