
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoSzczególnie na Jeziorze Rychnowskim.
Mieszkaniec Człuchowa Mateusz Zdanowicz zaapelował do włodarzy miasta, żeby zadbali o bezpieczeństwo na wodzie - szczególnie na Jeziorze Rychnowskim. Do poruszenia sprawy na forum Rady Miejskiej skłoniły go nie tylko własne obserwacje, ale również innych osób związanych z człuchowskim środowiskiem żeglarskim.
"Problemem jest brak kontroli i nadzoru nad tym, co się dzieje na wodzie" - mówi:
- Szaleństwa na wodzie są dobre, ale muszą mieć jakieś granice i ktoś powinien to sprawdzać, ponieważ nawet taki użytkownik skuteru czy motorówki, których ostatnio jest sporo na jeziorze, może nawet nie zauważyć, jak dojdzie do tragedii, przytopią się jakieś dzieci, uderzy w jakiś kajak, bo nie ma kontroli nad tym.
Mateusz Zdanowicz
Wiceburmistrz Człuchowa Tomasz Kowalczyk zapewniał mieszkańca, że wyśle pisma w tej sprawie do zarządcy jezior, a więc Wód Polskich, oraz do człuchowskiej policji.

Słuchaj w: