
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJutro mają się odbyć rozmowy w Gdańsku.
Miało jej nie być, ale wszystko wskazuje na to, że jednak się odbędzie. Mowa o inscenizacji szarży pod Krojantami, która od lat towarzyszy w gminie Chojnice oficjalnym obchodom kolejnych rocznic wybuchu II wojny światowej. Na przeszkodzie zorganizowania jej w tym roku - jak tłumaczy wójt Zbigniew Szczepański - stanęła drożyzna i inflacja. Decyzję zaakceptowali także sołtysi i radni. Tymczasem nieoczekiwanie z Gdańska w sprawie szarży odezwał się wojewoda pomorski. Dariusz Drelich zadeklarował, że pokryje koszty widowiska, a te mogą sięgnąć ćwierć miliona złotych.
- Dotąd wojewodowie tego nie robili - mówi Weekend FM wójt gminy Chojnice Zbigniew Szczepański.
- Przepraszam, to my tutaj wyłączamy prąd, zaciemniamy miejscowości, a tu na jedno widowisko wydajemy 250 tys. zł. Muszę państwu powiedzieć, że pan wojewoda pomorski zadeklarował, że wszystkie koszty finansowe poniesie strona rządowa. Do tej pory pan wojewoda czy wojewodowie różni nie wspomagali naszej uroczystości finansowo.
Zbigniew Szczepański
O szczegółach tegorocznej szarży i współpracy na linii gmina Chojnice - Urząd Wojewódzki będzie w Gdańsku mowa już jutro (14.06). Na rozmowy udają się wójt Szczepański i szefowa fundacji "Szarża pod Krojantami" Grażyna Winiecka.

Słuchaj w: