Blisko cztery promile alkoholu w organizmie miał kierowca opla, który w niedzielny wieczór został złapany w Chojnicach. Na ulicy Leśnej dziwnie poruszające się auto zauważył inny kierowca. Zadzwonił na policję i jeszcze przed przybyciem mundurowych zatrzymał pojazd. Jednak agresywny kierowca i pasażer opla zdołali uciec. Przybyli na miejsce policjanci ruszyli w pościg. Mężczyzn zatrzymali na ulicy Bytowskiej. Kierowcę zbadano alkomatem, a wynik okazał się niechlubnym rekordem.
- Badanie alkomatem wykazało, że kierowca opla, 56-letni mieszkaniec Chojnic, miał w organizmie blisko 4 promile alkoholu. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy, a jego pojazd odholowali na policyjny parking. Kompletnie pijany mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości.
Mówi Weekend FM oficer prasowa KPP w Chojnicach Magdalena Zblewska.
56-latkowi grozi teraz do dwóch lat więzienia, wysoka grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów.















