
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoW Warszawie byli m.in. mieszkańcy Chojnic, Charzyków, Człuchowa, Tucholi, Brus, Sępólna Krajeńskiego i Kościerzyny.
Jedni planowali wyjazd dużo wcześniej, inni pojechali zupełnie spontanicznie. Mieszkańcy naszego regionu również pojawili się na wczorajszym "Wielkim Marszu 4 czerwca" w Warszawie. Wśród transparentów i flag, które powiewały nad głowami uczestników można było zauważyć także tablice z nawami miejscowości. A wśród nich "Człuchów", "Chojnice", "Kościerzyna" i "Tuchola":
- Przyjechałem z Człuchowa. Wstaliśmy wcześnie rano. Dojechaliśmy. Atmosfera jest wspaniała. Czuje się tu jedność.
- Z jakim przesłaniem dzisiaj?
- W zasadzie niezgoda na nierząd po prostu, na łamanie demokracji.
- I dzisiaj się wyróżniacie w tłumie wielkim napisem?
- No Człuchów, banerem Człuchów
- Chojnice, Chojnice…
- Przyjechaliśmy z Chojnic i Charzyków. Jest nas taka porządna grupa. Chyba wszyscy zmęczeni troszkę już , ale w dobrych nastrojach.
- No nie chcemy takiej Polski, jaka jest teraz.
Mówili reporterowi Weekend FM mieszkańcy naszego regionu, którzy uczestniczyli we wczorajszym "Wielkim Marszu 4 czerwca" w Warszawie.
We wczorajszym "Wielkim Marszu 4 czerwca" w Warszawie wzięli udział również mieszkańcy naszego regionu. Część z nich wyruszyła do stolicy autobusowymi w zorganizowanych grupach, inni na własną rękę pociągami i prywatnymi samochodami. Co zdecydowało o tym, że pojawili się w Warszawie?
Materiał Arka Jażdżejewskiego
Mieszkańców naszego regionu wypatrywał w tłumie i rozmawiał z nimi Arek Jażdżejewski.

Słuchaj w: