
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPodważa ona skuteczność antycovidowych szczepionek.
Okręgowy Sąd Lekarski w Gdańsku podjął decyzję w sprawie Eweliny Gierszewskiej. Lekarka z Chojnic podważa skuteczność szczepionek przeciw Covid-19. Zrobiła to m.in. podczas konferencji na chojnickim rynku. Ta ze stycznia 2022 roku doprowadziła ją do sądu i postępowania dyscyplinarnego. Zgłoszenia dokonał wtedy burmistrz miasta Arseniusz Finster. Jak się to postępowanie zakończyło?
Odpowiedź w relacji Anety Czupryniak:
Ewelina Gierszewska, która twierdzi m.in., że anty-covidowe szczepionki, to "nie do końca przebadany, eksperymentalny preparat", na wyrok sądu lekarskiego musiała poczekać 2 tygodnie od rozprawy. W miniony poniedziałek (29.05) usłyszała werdykt: sąd udzielił jej nagany. Lekarka się z nim nie zgadza. Uważa, że przedstawiła sporo dowodów na poparcie swoich poglądów, jednak sąd nie wziął ich pod uwagę.
- Wyrok potwierdza, że nie liczą się dowody, ale przeświadczenie. A o szczepionkach można mówić w samych superlatywach albo wcale - mówi Weekend FM Ewelina Gierszewska. I zapowiada odwołanie do Naczelnego Sądu Lekarskiego.
relacja
Jak ustaliliśmy, to nie koniec spraw Eweliny Gierszewskiej w sądzie lekarskim w Gdańsku. Czeka ją tu jeszcze rozprawa, która także dotyczy jej wystąpienia na chojnickim rynku w styczniu ubiegłego roku. Zawiadomienie złożył mieszkaniec Chojnic.
W dniu 29 maja 2023 roku ogłoszono wyrok w prowadzonym przeze mnie postępowaniu dyscyplinarnym na skutek zgłoszenia wystosowanego przeciwko mojej osobie przez Arseniusza Finstera, 2 tygodnie po rozprawie jaka miała miejsce 15 maja w sądzie lekarskim w Gdańsku. Otrzymałam naganę, którą sąd lekarski w momencie ogłoszenia wyroku uzasadnił SWOIM PRZEŚWIADCZENIEM, nie ustosunkowując się w żaden sposób do przedstawionych przeze mnie licznych dowodów pod postacią badań naukowych, wypowiedzi światowej rangi naukowców, statystyk (w tym z oficjalnych polskich rządowych stron) oraz danych dotyczących możliwych powikłań po eksperymentalnych preparatach przeciw Covid 19 podawanych przez samych producentów "szczepionek", a także własnego doświadczenia zawodowego - potwierdzających to, że moje stwierdzenia wypowiedziane na konferencji 15 stycznia 2022 roku na rynku w Chojnicach są zgodne z prawdą. Wyrok potwierdza, że nie liczą się dowody, ale przeświadczenie. A o "szczepionkach" można mówić w samych superlatywach albo wcale. Pomimo że kodeks etyki lekarskiej wskazuje: "Obowiązkiem lekarza jest respektowanie prawa pacjenta do świadomego udziału w podejmowaniu podstawowych decyzji lekarskich dotyczących jego zdrowia." W przypadku "szczepień" nie wolno pacjenta informować o ryzyku, działaniach niepożądanych, bo pacjent może się przestraszyć... Niestety, doświadczenie pokazuje, że jest czego. Te preparaty nie są ani tak bezpieczne, ani tak skuteczne, jak informowali tzw. medialni eksperci z ekranów telewizorów.
Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku. Oczywiście zostanie złożone odwołanie od tego wyroku do Naczelnego Sądu Lekarskiego.
Czekamy również na wyznaczenie ponownego terminu rozprawy dotyczącej mojego wystąpienia na rynku w Chojnicach na konferencji 22 stycznia 2022 roku, po której doniesienie przeciwko mnie złożył mieszkaniec Chojnic Kamil Kaczmarek. Rozprawa ta miała również odbyć się 15 maja, ale, z powodu ilości przedstawianych przeze mnie dowodów, nie starczyło już czasu.
Ewelina Gierszewska

Słuchaj w: