Właściciele przydomowych oczyszczalni ścieków z gminy Rzeczenica muszą zlecać wywóz osadów ze swoich instalacji do Chojnic, Szczecinka czy Złotowa. I nie zmieni się to nawet po trwającej przebudowie oczyszczalni ścieków w Rzeczenicy. Radny Robert Ożański nie mógł się nadziwić, że gmina nie wykorzystała okazji na przystosowanie instalacji do tej usługi. Odpowiedział mu wójt Marcin Szulc.
- Wydajemy 6 mln zł na modernizację oczyszczalni i nie będzie możliwości oddawania osadów z przydomowych oczyszczalni? To takie słabe jest.
- Myśmy się dostosowywali do oczekiwań naszej spółki, jak miała być zmodernizowana oczyszczalnia. Tylko duże obiekty mają taką możliwość, w naszym przypadku są to tylko Chojnice i Szczecinek. Nie ma tego Człuchów, Przechlewo, Czarne.
Wójt Marcin Szulc zadeklarował również, że na najbliższej radzie budowy zapyta zarządcę oczyszczalni, projektanta i wykonawcę czy przystosowanie oczyszczalni do przyjmowania osadów jest możliwe i od czego ewentualnie jest to uzależnione. Zaznaczał jednak, że tego typu prace nie były planowane ani w pierwotnym, szerszym projekcie przebudowy, ani tym bardziej po jego okrojeniu. Obecnie sprowadza się on głównie do ograniczenia kosztów funkcjonowania obiektu.















