Dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata, 5 tys. zł świadczenia na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej oraz prawie 15,5 tys. zł kosztów procesu. Taką karę Sąd Rejonowy w Człuchowie wymierzył dziś (11.05.) Dominikowi P. z Kościana w Wielkopolsce. Mężczyzna został skazany za nieumyślne spowodowanie wypadku, w którym zginął policjant człuchowskiej drogówki Adam Rekowski.
Do zdarzenia doszło 1 maja ubiegłego roku na drodze krajowej nr 25 w Wierzchowie-Dworcu, w gminie Człuchów. Jak wiecie z Weekend FM, prowadzona przez 51-latka mazda zajechała drogę wyprzedzającemu ją policyjnemu motocyklowi z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. W wyniku zderzenia policjant uderzył w przydrożny słup i doznał obrażeń głowy, które skutkowały jego śmiercią.
Dominik P. nie pojawił się w człuchowskim sądzie. Wcześniej przyznał się jednak do winy i złożył wniosek o samoukaranie. Strony się mu nie sprzeciwiły, a sąd wydał wyrok zgodny z wnioskiem.
- W ocenie biegłego oskarżony miał możliwość upewnienia się przed wykonaniem tego manewru, że wykonując ten manewr nie zajedzie drogi innym pojazdom, które się poruszają tym pasem ruchu, przez który zamierzał zjechać na lewe pobocze. Oskarżony tego nie uczynił, konsekwencje tego są tragiczne.
Uzasadniał na sądowej sali sędzia Czesław Szymanówka, powołując się na znajdującą się w aktach sprawy opinię biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
Wyrok nie jest prawomocny.
Więcej na ten temat:




















