Nieco ponad dwie minuty trwało dzisiejsze (25.04.) wysłuchanie wójta Krzysztofa Michałowskiego przed Komisją Rewizyjną Rady Gminy Przechlewo. Ma ona zbadać, czy włodarz złamał ustawowy zakaz, zarządzając już w trakcie kadencji firmą zapisaną na żonę.
Krzysztof Michałowski odpowiedział na 10 pytań, na większość jednym słowem: "nie". A pytany był m.in. o to, czy już w trakcie kadencji brał udział przy budowach zleconych przez mieszkańców Przechlewa Marka Golińskiego i Iwonę Wąsik. I włodarz zaprzeczał również, że kopie SMS-ów dostarczone komisji przez przechlewiankę dotyczyły budowanego domu.
- Temat wymiany smsów z panią Iwoną, w jakim charakterze były wysłane smsy, czego dotyczyła wymiana smsów?
- Z tego, co pamiętam, to m.in. chęci pomocy pani Iwonie. Dzieliła m.in. działki, wyznaczała drogę, potrzebowała pomocy przy podziale.
Tak wójt Krzysztof Michałowski odpowiedział na jedno z pytań przewodniczącej komisji Joanny Mrozek Gliszczynskiej. Iwona Wąsik i Marek Goliński przysłuchiwali się wypowiedziom wójta i uważają, że włodarz mówi nieprawdę:
- Moje smsy, jak pisałam z wójtem, dotyczyły tylko i wyłącznie budowy, że jest problem na budowie. Wójt pisał, że spotkamy się po sesji i tylko w tym się kontaktowałam, w żadnej innej sprawie się nie kontaktowałam.
- Z tego, co byliśmy świadkami tutaj zeznań pana wójta przed komisją, to wynika, że pan wójt dostał amnezji, zapomniał, jak to było. No minęło kilka lat, więc może miał prawo.
Dowiedz się więcej:
Dzisiejsze (25.04) wysłuchanie wójta Przechlewa Krzysztofa Michałowskiego przed Komisją Rewizyjną Rady Gminy nie przyniosło przełomu. Włodarz zaprzeczył twierdzeniom mieszkańców Przechlewa, którzy przekonują, że miał złamać ustawowy zakaz i zarządzać firmą zapisaną na żonę. Wójt w dwie minuty odpowiedział na 10 pytań i wyszedł z sali, gdy toczyła się na niej emocjonalna dyskusja. O tym, jak przebiegało spotkanie, dowiecie się z materiału reportera Weekend FM Wojciecha Piepiorki.





















