"Poprawka Suskiego", a więc przesunięcie minimalnej odległości wiatraków od zabudowań z 500 do 700 metrów, pokrzyżowała plany Przedsiębiorstwa Komunalnego w Człuchowie. Jak zdradziła podczas spotkania z radnymi prezes Helena Diakun, kierownictwo spółki rozważało postawienie jednej, średniej wielkości turbiny, która miałaby produkować prąd dla oczyszczalni ścieków:
- Taki wiatrak przy oczyszczalni byłby idealny. Troszeczkę oczyszczalnia jest odsunięta od miasta, tam jest zabudowa dwóch gospodarstw domowych, z czego jedna pani to tam bardzo okazjonalnie mieszka, rolnik troszeczkę jest jeszcze od nas oddalony. Liczyliśmy troszeczkę powiem szczerze na te przepisy.
Mówiła Helena Diakun. I - jak dodaje - spółka nadal zamierza poszukać rozwiązań pozwalających obniżyć koszta funkcjonowania człuchowskiej oczyszczalni. Teraz najbardziej prawdopodobna jest budowa farmy fotowoltaicznej w jej sąsiedztwie.















